Rząd Danii zapowiedział w niedzielę "natychmiastowy" zakup sprzętu do monitorowania podmorskiej infrastruktury krytycznej, a dzień wcześniej - nabycie kilkuset min morskich. Wiceprezydent USA J.D. Vance niedawno oskarżył rząd duński o zaniedbywanie inwestycji obronnych na położonej strategicznie Grenlandii.
Jak poinformowało ministerstwo obrony w Kopenhadze, zdecydowano również o rozpoczęciu programu rozwijania technologii dronów. W tym tygodniu szef resortu Troels Lund Poulsen na lotnisku w Odense na wyspie Fionia zainaugurował działalność wojskowego centrum obiektów bezzałogowych.
Port lotniczy w Odense powstał z myślą o uruchomieniu połączeń cywilnych. Gdy okazało się to nieopłacalne, stał się jednym z największych w Europie terenów do testowania różnego rodzaju dronów i urządzeń kosmicznych.
Ponadto resort obrony Danii planuje zakup 21 okrętów patrolowych dla marynarki wojennej oraz cztery specjalistyczne statki służące do ochrony środowiska. Decyzja o budowie nowych fregat ma zostać ogłoszona po zatwierdzeniu przez państwa NATO nowego planu obronnego. Jest to spodziewane na czerwcowym szczycie Sojuszu w Hadze.
Dania, której wody terytorialne obejmują cieśniny łączące Morze Bałtyckie z Morzem Północnym, ma strategiczne położenie. Nowoczesne miny morskie są bezpieczne dla żeglugi, aktywuje się je w przypadku wpłynięcia okrętu wroga. Rząd w Kopenhadze odpowiada również za bezpieczeństwo na Oceanie Atlantyckim i w części Arktyki ze względu na duńskie terytoria zależne: Wyspy Owcze i Grenlandia.
W piątek wizytę w amerykańskiej bazie sił kosmicznych Pituffik na Grenlandii złożył wiceprezydent USA J.D. Vance. Współpracownik Donalda Trumpa skrytykował władze Danii za rzekome zaniedbywanie inwestycji obronnych na wyspie, a także zaproponował objęcie jej parasolem ochronnym w miejsce Danii. Duńska premierka Mette Frederiksen uznała te oskarżenia za niesprawiedliwe, przypominając, że Dania jest wiernym sojusznikiem USA w NATO. W połowie lutego rząd Danii poinformował o przeznaczeniu dodatkowych 50 mld koron (6,7 mld euro) w latach 2025-26 na przyspieszenie inwestycji w obronność. Oznacza to, że Kopenhaga będzie wydawać na cele wojskowe więcej niż 3 proc. PKB.
Daniel Zyśk