Jeszcze we wrześniu zamknięty zostanie pierwszy etap budowy wielofunkcyjnego portu Bronka na przedmieściach Sankt Petersburga.
Według projektu, będzie on miał terminale do obsługi ładunków w kontenerach i na naczepach (ro-ro), centrum logistyczne i magazynowe, informuje brytyjski Maritime Journal.
Port ma zajmować łącznie 107 ha i mieć 1176 metrów długości nabrzeży do cumowania statków. Na terminal kontenerowy przypadnie 57 ha i nabrzeża o długości 630 metrów.
Po zakończeniu pierwszego etapu budowy, roczne zdolności przeładunkowe Bronka wyniosą 1,45 mln TEU w terminalu kontenerowym i 260 tys. jednostek w terminalu ro-ro.
Dotychczas zainwestowano w budowę 438 mln dolarów. Projekt realizowany jest w systemie partnerstwa publiczno - prywatnego.
"Nie koncentrujemy się wyłącznie na obsłudze kontenerowców i statków ro-ro, ale chcemy również wykorzystać znakomite możliwości rozwoju w tworzeniu usług logistycznych, które generują wartość dodaną w pobliżu port St. Petersburg" - powiedział dla brytyjskiego portalu Dmitryj Michalczenko, dyrektor portu Bronka.
Jak dodał, z dobrym dostępem do otwartego morza i dobrym zapleczem w postaci infrastruktury drogowej i kolejowej, Bronka „przyniesie znaczącą ulgę dla Sankt Petersburga, największego portu na Bałtyku”.
Bronka ma mieć zapewniony całoroczny dostęp, także zimą, dzięki użyciu lodołamaczy.
W istocie, port ten nie będzie miał terminala głębokowodnego. Jego baseny mają głębokość 14,4 metry, co umożliwia zawijanie statków najwyżej klasy postpanamax, czyli o zanurzeniu do 13 m i zabierające do 8000 tys. TEU.
Ponieważ armatorzy w przewozach oceanicznych, szczególnie na trasie Daleki Wschód - Europa użytkują większych kontenerowców, należy zakładać, że port Bronka będzie obsługiwał połączenia dowozowe z portów – hubów.
Głównym dostawcą towarów będzie zapewne port Hamburg, bowiem z informacji Maritime Journal wynika, że stał się on najnowszym partnerem w tej inwestycji. W 2014 roku z Hamburga do Rosji w tranzycie morskim (transhipmencie) dostarczono stamtąd 662 tys. TEU.
Maritime Journal przypomina też, że 14 firm dowozowych (feeder’owych) w 20 stałych połączeniach oferuje transport z Hamburga do portów rosyjskich nad Bałtykiem.